niedziela, 24 marca 2013

1. Zdjęcia + Pierdółki.

W piątek i w sobotę byłam nie do życia, zatem dziś dodaję wszystkie zdjęcia, które udało mi się zrobić od piątku do dziś. Ponieważ ten blog to nie tylko lalki, zdjęcia itp., ale też jakby "pamiętnik" to będę się dzieliła swoimi "wrażeniami" i emocjami po... Piątkowym meczu. MA - SA - KRA! No i jeszcze blady tyłek jednego z naszych piłkarzy. ;D Najlepsze określenie tego meczu. Jeszcze bardziej się załamię, jak przegramy z San Marino, jedną z najgorszych drużyn na świecie! Jak w 2009 (chyba) wygraliśmy z nimi 10-0. No ale inna kadra, trener. Wszystko inne. PZPN inny. A tam. ŻYŁA NAJLEPSZY! :D  Tak, nieoficjalnie Piorek Żyła to mój mąż. xD  Piotr Żyła na prezydenta! ;D Ale przejdźmy do zdjęć. ;)


Najpierw mój mąż oczywiście. ;-) Jak ja bym chciała taką czapę. Śliczna jest. ;3
Śliczna góraleczka. ;)

Jeszcze jedno. ;-)

Eve budownicza! ;D

"Takie tam, goła jestem". Hahah. ;D

Wszystkie znalezione ubranka. ;-)

Niedziela palmowa!

Jest prawie tak duża jak palma! ;-D

To zdjęcie zawiera lokowanie produktu! ;D

Skejterka. ;3

Przy okazji chcę wraz z Evelynn złożyć wam najserdeczniejsze życzenia z okazji świąt Wielkiej Nocy. Smacznego jajka i bogatego zająca obfitego w słodycze i ubranka dla waszych panienek! ;-)

Dzięki za przeczytanie wpisu! Jesteście cudowni. ;)

Levy.